Więcej o mikoryzie:   Liściastych  |  Iglastych  |  Czym jest mikoryza?


Publikacje  |  Inni o mikoryzie

Mikoryza wrzosowatych

Rośliny należące do wrzosowatych to liczne gatunki roślin ozdobnych i kilka gatunków owocowych. Wszyscy posiadacze małych i dużych ogrodów wiedzą jakie piękne są różaneczniki (Rhododendron sp) i azalie (Azalea sp) w okresie kwitnienia. Niestety bardzo często rośliny te, jak również inne z wrzosowatych sprawiają w uprawie wiele problemów. Większość zaleceń uprawowych sprowadza się do konieczności kłopotliwego zakwaszania miejsca w którym będziemy je sadzić, najczęściej przy pomocy kwaśnego torfu wysokiego, a czasami i innymi metodami. Jednak często pomimo wykonania tych zaleceń efekty uprawowe są mizerne. Rośliny początkowo rosną, a potem nie zachwycają swoim wyglądem i w dodatku słabo lub wcale nie kwitną. Jeszcze do niedawna nie wiedzieliśmy jaką na to znaleźć receptę. Ale w latach 70-tych David Read znalazł na korzeniach wrzosu symbiotyczne grzyby, które pełnią dla rośliny ogromnie ważne funkcje.

Wszystkie rośliny wrzosowate posiadają system korzeniowy składający się z bardzo cienkich i licznych korzeni, jednak pozbawionych włośników. Jak wiadomo włośniki są tymi najcieńszymi korzonkami, które stale się odnawiając penetrują przestrzeń glebową w poszukiwaniu wody i składników mineralnych. Brak tego typu korzeni powoduje ograniczenia, z którymi rośliny muszą sobie poradzić. I w naturze sobie radzą, znajdując sprzymierzeńca w postaci specyficznych grzybów znanych jako mikoryzowe. W nazwie ich jest już zawarta funkcja gdyż mykos to grzyb a rhyzos to korzeń. Grzyby owe spełniają dla rośliny rozliczne funkcje pobierając za to skromną zapłatę w postaci niewielkiej ilości asymilatów. Oczywiście, że nic za darmo, ale roślina na tym interesie wychodzi całkiem nieźle, gdyż dzięki tym grzybom jest lepiej zaopatrzona w: wodę, fosfor, azot, mikroelementy i wszystko co jej potrzebne do zdrowego życia. Zdrowego, gdyż grzyby mikoryzowe oprócz wspomagania troficznego, chronią rośliny przed stresami zarówno abiotycznymi (susza, nieodpowiednia kwasowość podłoża, nieodpowiednie światło) jak i biotycznymi (patogeny glebowe, mówi się także o innych chorobach i nawet szkodnikach atakujących nadziemną część roślin).

Tak naprawdę to wrzosowate nie są żadnym wyjątkiem. Mikoryza jest bardzo rozpowszechnioną formą symbiozy w całym świecie roślinnym. Są rodzaje roślin (storczyki), które nie mogą istnieć bez właściwej mikoryzy, a inne tylko pozornie mogą się bez niej obyć. Naprawdę dobrze rosną te rośliny, które mają na korzeniach potrzebne im grzyby.

Rozwój techniczno-przemysłowy oraz techniczno-rolniczy spowodował zerwanie naturalnych związków istniejących w przyrodzie, w tym związków pomiędzy roślinami i grzybami. Szczególnie szkodliwa dla mikoryzy jest chemizacja rolnictwa. Środki chemiczne stosowane do ochrony roślin niszczą zarówno organizmy patogeniczne jak i pożyteczne (w tym grzyby mikoryzowe). Przez wiele lat nawozy mineralne były stosowane w bardzo wysokich dawkach. Ten typ chemizacji także ogranicza rozwój zjawiska mikoryzy. Do czynników działających destrukcyjnie na mikoryzę należy dodać stosowanie herbicydów oraz chemiczne odkażanie gleby. Z działalności poza rolniczej, obecność metali ciężkich czy nadmierna kwasowość spowodowana rozwojem przemysłu, transportu itp. ograniczają rozwój mikroorganizmów. Obecnie, po okresie wprowadzania technik które zachwiały biorównowagą, stanęło zadanie przywrócenia naturalnych relacji w uprawach. Zadanie to można zrealizować wprowadzając do podłoża lub bezpośrednio w strefę korzeniową te grzyby i bakterie, które tworzą układ symbiotyczny z rośliną. Jedynym sposobem jest stosowanie bioszczepionek, które zawierają grzyby lub/i bakterie współżyjące z daną grupą roślin.

Wracając do problemów ze słabo rosnącymi w ogrodzie różanecznikami i azaliami, możemy się przekonać, że jeżeli grzyby symbiotyczne rozwijają się na ich korzeniach to rośliny są piękne, nawet przy niekorzystnym odczynie gleby. W kilku doświadczeniach i nasadzeniach gruntowych stwierdzono zdumiewający wpływ mikoryzy na tolerowanie przez różaneczniki odczynu gleby dochodzącego nawet do pH 8,5. Jest to zjawisko intrygujące, gdyż w obrębie strefy korzeniowej (ryzosfery) notowany jest odczyn około pH 4,5. Nie jest to oczywiście przypadek, albowiem obserwacje te były poczynione w doświadczeniach w których rośliny otrzymywały grzyby mikoryzowe w sposób świadomy i celowy poprzez podanie szczepionki. W oparciu o wiedzę dotyczącą zjawiska mikoryzy można powiedzieć, że zastosowanie właściwej szczepionki mikoryzowej podczas produkcji rośliny w szkółce, zapewnia jej dobry wzrost na całe życie.

Dzisiaj wiemy, że możliwość utrzymywania przez rośliny wrzosowate dobrej kondycji w ogrodzie jest w zasięgu ręki, wystarczy tylko podać roślinie odpowiednią szczepionkę mikoryzową. Oczywiście najlepiej jeżeli zostanie to zrobione w szkółce, wówczas kupując wybraną, piękną azalię czy różanecznik możemy mieć pewność, że każdej wiosny rośliny będą piękne i obsypane kwiatami.

Istnieje również możliwość „doszczepienia” mikoryzy roślinom już rosnącym w ogrodach i parkach. Metoda taka została sprawdzona i polega na wstrzyknięciu pod ciśnieniem szczepionki w strefę młodych korzeni. Używamy wówczas aplikatora KWAZAR MIKOR który za to rozwiązanie otrzymał I-szą nagrodę na targach “Zieleń to życie 2004”.

inż. Włodzimierz Szałański, firma MYKOLOR
prof. dr hab. Bożenna Borkowska, Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa, Skierniewice
dr Andrzej Księżniak Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, Puławy


Rośliny wrzosowate (Ericaceae) stanowią rodzinę o wyjątkowych cechach anatomicznych, gdyż ich korzenie nie posiadają włośników. To upośledzenie budowy powoduje znaczne ograniczenia w pobieraniu z podłoża wody i składników pokarmowych.

Inną cechą tych roślin jest upodobanie do podłoża o wysokim zakwaszeniu, co nie zawsze jest możliwe do uzyskania w warunkach ogrodowych. Wymienione cechy powodują iż bardzo często po wysadzeniu ich do ogrodu, już po roku a najdalej dwóch obserwuje się mierne efekty wzrostowe.

Jeżeli wybierzemy się na wrzosowisko i spróbujemy poszukać odpowiedzi, dlaczego rosnące tam rośliny (wrzosy, borówki a nawet azalie - w Woli Żarczyckiej) kwitną, owocują i dobrze wyglądają, musimy skorzystać z mikroskopu. Odpowiedź na to pytanie znajdujemy bowiem w szczegółach nie widocznych gołym okiem. W korzeniach tych roślin obserwujemy strzępki grzybów symbiotycznych tworzących mikoryzę. To właśnie te grzyby są kluczem do wyjaśnienia zagadki przyczyn dobrego wzrostu, pięknego wyglądu, kwitnienia i owocowania. Współżycie z roślinami zapewnia grzybom pokarm w postaci asymilatów roślinnych - węglowodanów, dzięki czemu rozwijają i rozrastają się w podłożu. Tworzą w środowisku glebowym ogromną sieć strzępek o trudnym do wyobrażenia zagęszczeniu (na powierzchni 0,25 m² nawet 2000 km).

Dzięki temu potrafią wykorzystać każdą, nawet śladową ilość wody oraz przyswoić i udostępnić wiele trudno dostępnych dla rośliny składników mineralnych.

Grzyby te zdolne są również do modyfikacji odczynu w strefie korzeniowej, stwarzając optymalne warunki wzrostowe dla rośliny nawet na glebach zupełnie dla nich nieodpowiednich (o odczynie pH 7-8). Okazuje się więc, że bez tych grzybów rośliny nie mogą prawidłowo rosnąć i rozwijać się.

Inne korzyści jakie rośliny zyskują ze współżycia z symbiontami grzybowymi, to :

  • ochrona czynna i bierna przed patogenami korzeniowymi

  • wyższa mrozoodporność

  • bujniejszy wzrost i obfitsze kwitnienie.

Należy w tym miejscu wyrażnie podkreślić, że niektórych z wymienionych efektów mikoryzacji można n i e zaobserwować w szkółce, gdzie zapewnia się roślinom pełny komfort wzrostu pod względem nawożenia mineralnego, nawadniania i ochrony.

Ale na pewno efekty te wystąpią po wysadzeniu roślin na stałe miejsce w ogrodzie. Rośliny takie szybciej się zaadaptują w nowym środowisku i dzięki temu będą lepiej rosły.

Firma nasza produkuje dla roślin wrzosowatych wciąż ulepszane szczepionki, które są przydatne dla wszystkich roślin z rodziny Ericaceae. Co więcej, oferujemy mikoryzowane rośliny wrzosowate (rododendrony, azalie, wrzosy, itp.). Zapraszamy do naszej szkółki: Rudy 84, 24-130 Końskowola.


Rośliny wrzosowate — nowe zasady uprawy

Wszystkie zalecenia dotyczące uprawy a przede wszystkiem sadzenia roślin z grupy wrzosowatych (Rhododendron, Calluna, Vaccinium, Erica itp.) narzucają sadzącemu konieczność wprowadzenia do gleby dużych ilości kwaśnego torfu wysokiego. Spowodowane jest to koniecznością doprowadzenia podłoża dla tych roślin do pH 4-4,5 oraz ewentualnym poprawieniem warunków glebowych. Ponieważ niejednokrotnie zaleca się kopanie dołów i wypełnianie ich nawet ściółką z lasu (zabronione przez leśników), chciałbym tutaj przekazać kilka uwag dla potencjalnych amatorów tych roślin.

Obserwując wzrost i kondycję roślin wrzosowatych w uprawie polowej , ale takich które zostały zaopatrzone w grzybnię mikoryzową, można dojść do wniosku iż kosztowne zabiegi doprowadzania podłoża do określonego pH są zupełnie zbyteczne. Albowiem grzybnia mikoryzowa która współżyje z roślinami posiada dziwną ale cenną właściwość obniżania zbyt wysokiego pH do poziomu optymalnego. Piszę o tym na dalszych stronach, ale ta informacja bez uprawowego odniesienia jest niepełna. Dlatego z całą odpowiedzialnością informuję zainteresowanych o możliwości rezygnacji z kosztownego kopania dołów i wypełniania ich torfem. Ale torf przy uprawie roślin wrzosowatych przyda sie , choć w mniejszej ilości, do poprawienia warunków glebowych przez wzbogacenie w próchnicę i lepsze stosunki powietrzno- wodne. W tym jednak celu niewielką ilość torfu mieszamy z wierzchnia warstwą gleby. Nie uważam aby było to konieczne, ale można dać roślinom tę odrobinę luksusu.

Uwagi powyższe wynikają z kilkuletnich doświadczeń i z własnych obserwacji. Oczywiście tam gdzie rośliny źle rosną i nie mają mikoryzy należy rozważyć jej doszczepienie a nie dokwaszanie np. octem jak to w "mądrych radach" przeczytałem. W naturze rośliny (np.borówki w lesie) nie mają takich problemów, gdyż Matka Natura zaopatrzyła je w mikoryzę. Jeżeli ktoś ma wątpliwości to wskażę autorytety, które sprawdzały pH w moim ogrodzie.

Rośliny rosną w glebie bez dodatkowych środków uszlachetniających

Rośliny rosną w glebie bez dodatkowych środków uszlachetniających
Rośliny rosną w glebie bez dodatkowych środków "uszlachetniających"


Wpływ mikoryzy na pH pod wrzosami

Stosując mikoryzę w uprawie wrzosowatych (Ericaceae) możemy w znacznym stopniu ograniczyć negatywny wpływ nieodpowiedniego podłoża. Grzyby mikoryzowe żyjące na korzeniach tych roslin powodują dostosowanie pH gleby w obrębie ryzosfery do poziomu optymalnego dla nich.

Dzięki mikoryzie możemy bez specjalnych zabiegów sadzić wrzosy, azalie, rododendrony itp. w miejscach dla nich nieodpowiednich bez negatywnego wpływu na ich wzrost.

pH poza ryzosferą
pH poza ryzosferą

pH w obrębie ryzosfery
pH w obrębie ryzosfery


Fragment z programu TVP dla działkowców

Przedstawiamy Państwu fragment audycji o roślinach wrzosowatych, którego gościem był Włodzimierz Szałański. W programie pokazana jest metoda szczepienia roślin wrzosowatych szczepionką mikoryzową. Przedstawione są też podstawowe korzyści wynikające z symbiozy grzyba z rośliną.

Aby obejrzeć film (8,19 MB), kliknij tutaj.


Szczepionki oferowane dla wrzosowatych

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.


Doświadczenia MYKOFLORU z mikoryzą wrzosowatych

Doświadczenie własne z najnowszą szczepionką — Callvac 2B

Celem doświadczenia było wykazanie zdolności grzybni mikoryzowej do obniżenia pH roztworu. Zaskakujące jest tempo, w jakim ten proces zachodzi: z pH 9,15 do pH 4,4 w 36 godzin!

Szczegóły i wyniki doświadczenia, galeria zdjęćkliknij, aby otworzyć w nowym oknie.

Gospodarstwo Jana Ciepłuchy w Konstantynowie Łódzkim

Doświadczenie założono w kwietniu '04 na różanecznikach (Rhododendron sp.), użyte zostały dwie szczepionki dla roślin wrzosowatych: ERICA IAV, Azalea.

Szczegóły i wyniki doświadczenia, galeria zdjęćkliknij, aby otworzyć w nowym oknie.

Mikoryza na wrzosach

Chcąc naprawdę się przekonać, jaki wpływ na wzrost wrzosów ma mikoryza, w lipcu 2004 założyłem własne doświadczenie. Efekt: różnica we wzroście wrzosów mikoryzowanych i nie mikoryzowanych po 2 m-cach sięga 100%!

Szczegóły doświadczenia, zdjęciekliknij, aby otworzyć w nowym oknie.

Z wizytą u pani Kubiak

Pani Kubiak stosuje mikoryzę od 2 lat i stwierdza, że rośliny są zawsze zdrowsze, odporne na fytoftorozę i lepiej się rozkrzewiają.

Zdjęcia, komentarzkliknij, aby otworzyć w nowym oknie.

 

Zastosowanie szczepionek mikoryzowych w Ogrodzie Botanicznym UJ

List, który otrzymaliśmy od mgr inż. Marii Uzarowicz z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Treść listukliknij, aby otworzyć w nowym oknie.


Wpływ mikoryzy na rozkrzewianie.
Wpływ mikoryzy na rozkrzewianie – azalia krzewi się także od dołu

Powrót na góre strony